Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 094 739 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS
Kategorie

Wierszyki

sobota, 17 stycznia 2009 23:07



Wiem, 瞠 jutro w ramionach

Ju inn b璠ziesz mia,

Lecz nie zapomnij, 瞠 by kto,

Kto kocha Ciebie chcia!

 

 


Ty nie..., Ty tego nie czujesz...,

Ty z mej mi這軼i 鄉iejesz si.

Usta Twe inn w tej chwili ca逝j,

Do innej m闚isz - Kocham Ci!

Przyjdzie czas, 瞠 j tak瞠 porzucisz,

Tak jak kiedy rzuci貫 i mnie!

Przyjdzie chwila, gdy do mnie powr鏂isz,

Lecz ja powiem - Sp騧ni貫 si! Nie!

 

 

 

 

"Kiedy przyjdziesz do Mnie,
Chwycisz mnie za d這nie,
Wtedy czuj si喚,
a me serce p這nie,
A gdy cicho odchodzisz,
Ju nie czuj tej mocy,
Wtedy prosz o jedno,
By powr鏂i tej nocy..."

 

 

 

 

Patrz na po鄴趾貫 fotografie
I u鄉iecham si w鈔鏚 貫z,
Dzi ju wyt逝maczy nie potrafi,
Czemu mi tak 幢e bez Ciebie jest.

Stara p造ta kr璚i si i szumi,
Jest p瘯ni皻a tak jak serce me,
Serce, co zapomnie Ci nie umie
I z daleka po瞠gnanie 郵e.

Przy kominku mrok zapad szary jak mg豉,
Przy kominku piosenk star kto gra,
Powracaj wspomnienia z dawnych tych dni
Gdy po raz pierwszy kocham ci m闚i豉 mi.

 

 

 

 

 

Nie ca逝j gdy nie kochasz,
Nie m闚 "kocham", kiedy k豉miesz.
Gdy odejdziesz, ten kto szlocha
I nie wiesz, jak mu serce 豉miesz.

 

 

 

 

疾gnaj na zawsze..
Zapomnij co by這..
Przepraszam za k這pot,
dzi瘯uje za mi這嗆...

 

 

 

 

 

... a dzi sama nie rozumiem jak przez w豉sna dum
mog豉m Ciebie zrani i przepraszam za to 瞠...
za to 瞠 k豉ma豉m, za to 瞠 krzywdzi豉m
i dzi ju nie wa積e 瞠 kocha豉m,
瞠 by貫 dla mnie wszystkim w co wierzy豉m...

 

 

 

 

Patrz... stoj przed Tob...
nic nie mam za sob, opr鏂z 
rozwianych marze, zapomnianych 
wydarze, dni sp璠zonych z 
Tob... pogodzenia z odmow...!

 

 

 

 

 

Jeden szybko zapomina...
Innym znacznie trudniej jest....
Jeden 篡cie zn闚 uk豉da...
Inny odebra je sobie chce...
Jeden 瘸l sw鎩 chce wyrzuci...
Inny kryje w sobie go...
Jeden wszystkich oszukuje....
Innego wszyscy oszukuj wci捫...
Jeden k豉mie m闚i帷 kocham...
Inny ca趾iem szczery jest...
Jeden ca逝j帷 nie czuje emocji...
Innego przechodzi gor帷y dreszcz...
Jeden ucieka bez wyja郾ienia...
Inny przyznaje, 瞠 zrobi 幢e...
Jeden wci捫 rani innych uczucia...
A inny? Kocha wiecznie chce....

 

 

 

 

M闚i豉m o Tobie

M闚i豉m o Tobie wiatrom
Wzdycha造
M闚i豉m o Tobie deszczom
P豉ka造

M闚i豉m o Tobie 郾iegom
Topnia造
M闚i豉m o Tobie p彗om
Rozkwita造

M闚i豉m o Tobie kwiatom
Pachnia造
M闚i豉m o Tobie listkom
Dr瘸造

M闚i豉m o Tobie morzu
Szumia這
M闚i豉m o Tobie s這鎍u
Grza這

M闚i豉m o Tobie rozstaniu
Milcza這
M闚i豉m o Tobie cierpieniu
Bola這

M闚i豉m o Tobie wszystkim
Rozumieli
M闚i豉m, 瞠 Ci kocham
Wiedzieli...

 

 

 

 

Zapominam o wszystkim
czas jednak goi rany
lecz c騜 ma cz這wiek pocz望
gdy jest wci捫 zakochany

 


Podziel się
oceń
101
21

komentarze (71) | dodaj komentarz

Wierszyki

sobota, 17 stycznia 2009 23:03
<!-- /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:""; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 {size:612.0pt 792.0pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} -->



Wiem, 瞠 jutro w ramionach

Ju inn b璠ziesz mia,

Lecz nie zapomnij, 瞠 by kto,

Kto kocha Ciebie chcia!

 

 


<!-- /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:""; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 {size:612.0pt 792.0pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} -->

Ty nie..., Ty tego nie czujesz...,

Ty z mej mi這軼i 鄉iejesz si.

Usta Twe inn w tej chwili ca逝j,

Do innej m闚isz - Kocham Ci!

Przyjdzie czas, 瞠 j tak瞠 porzucisz,

Tak jak kiedy rzuci貫 i mnie!

Przyjdzie chwila, gdy do mnie powr鏂isz,

Lecz ja powiem - Sp騧ni貫 si! Nie!

 

 

 

 

<!-- /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:""; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1 {size:612.0pt 792.0pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} -->

"Kiedy przyjdziesz do Mnie,
Chwycisz mnie za d這nie,
Wtedy czuj si喚,
a me serce p這nie,
A gdy cicho odchodzisz,
Ju nie czuj tej mocy,
Wtedy prosz o jedno,
By powr鏂i tej nocy..."

 

 

 

 

<!-- /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:""; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} pre {margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:"Courier New"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} span.small {mso-style-name:small;} @page Section1 {size:612.0pt 792.0pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} -->

Patrz na po鄴趾貫 fotografie
I u鄉iecham si w鈔鏚 貫z,
Dzi ju wyt逝maczy nie potrafi,
Czemu mi tak 幢e bez Ciebie jest.

Stara p造ta kr璚i si i szumi,
Jest p瘯ni皻a tak jak serce me,
Serce, co zapomnie Ci nie umie
I z daleka po瞠gnanie 郵e.

Przy kominku mrok zapad szary jak mg豉,
Przy kominku piosenk star kto gra,
Powracaj wspomnienia z dawnych tych dni
Gdy po raz pierwszy kocham ci m闚i豉 mi.

 

 

 

 

 

Nie ca逝j gdy nie kochasz,
Nie m闚 "kocham", kiedy k豉miesz.
Gdy odejdziesz, ten kto szlocha
I nie wiesz, jak mu serce 豉miesz.

 

 

 

 

疾gnaj na zawsze..
Zapomnij co by這..
Przepraszam za k這pot,
dzi瘯uje za mi這嗆...

 

 

 

 

 

... a dzi sama nie rozumiem jak przez w豉sna dum
mog豉m Ciebie zrani i przepraszam za to 瞠...
za to 瞠 k豉ma豉m, za to 瞠 krzywdzi豉m
i dzi ju nie wa積e 瞠 kocha豉m,
瞠 by貫 dla mnie wszystkim w co wierzy豉m...

 

 

 

 

Patrz... stoj przed Tob...
nic nie mam za sob, opr鏂z 
rozwianych marze, zapomnianych 
wydarze, dni sp璠zonych z 
Tob... pogodzenia z odmow...!

 

 

 

 

 

Jeden szybko zapomina...
Innym znacznie trudniej jest....
Jeden 篡cie zn闚 uk豉da...
Inny odebra je sobie chce...
Jeden 瘸l sw鎩 chce wyrzuci...
Inny kryje w sobie go...
Jeden wszystkich oszukuje....
Innego wszyscy oszukuj wci捫...
Jeden k豉mie m闚i帷 kocham...
Inny ca趾iem szczery jest...
Jeden ca逝j帷 nie czuje emocji...
Innego przechodzi gor帷y dreszcz...
Jeden ucieka bez wyja郾ienia...
Inny przyznaje, 瞠 zrobi 幢e...
Jeden wci捫 rani innych uczucia...
A inny? Kocha wiecznie chce....

 

 

 

 

M闚i豉m o Tobie

M闚i豉m o Tobie wiatrom
Wzdycha造
M闚i豉m o Tobie deszczom
P豉ka造

M闚i豉m o Tobie 郾iegom
Topnia造
M闚i豉m o Tobie p彗om
Rozkwita造

M闚i豉m o Tobie kwiatom
Pachnia造
M闚i豉m o Tobie listkom
Dr瘸造

M闚i豉m o Tobie morzu
Szumia這
M闚i豉m o Tobie s這鎍u
Grza這

M闚i豉m o Tobie rozstaniu
Milcza這
M闚i豉m o Tobie cierpieniu
Bola這

M闚i豉m o Tobie wszystkim
Rozumieli
M闚i豉m, 瞠 Ci kocham
Wiedzieli...

 

 

 

 

Zapominam o wszystkim
czas jednak goi rany
lecz c騜 ma cz這wiek pocz望
gdy jest wci捫 zakochany

 


Podziel się
oceń
36
11

komentarze (15) | dodaj komentarz

A teraz troch moich rym闚, czy tam wierszy. :)

sobota, 11 pa寮ziernika 2008 10:59

Nawet gdybym chcia豉 z Tob by to to nie jest mo磧iwe.
Sumienie nie daje mi 篡, bo mia豉m 篡 uczciwie.
Zbyt du穎 b喚d闚 pope軟i豉m za du穎 krzywdy wyrz康zi豉m.
Du穎 rzeczy jeszcze o mnie nie wiesz,
a ja si zastanawiam czy potrafi i嗆 teraz przed siebie bez Ciebie.
Du穎 obiecywa豉m s這wa nie dotrzyma豉m,
teraz ju nie wiem czy Cie Kocha豉m.
A gdy to pisz 透y p造n po mej twarzy, chcia豉bym ostatni raz zobaczy u鄉iech tw鎩.
Zrozumia豉m, 瞠 nie ma szans na to aby by m鎩.

-------------- ------------------- ---------------- ------------- -------------- --------

Goni豉m Ciebie,
jednak gdzie znikn掖e.
Me serce razem ze sob wzi掖e.
Teraz ono nale篡 do Ciebie,
mo瞠 kiedy b璠ziesz ze mn,
cho熲y w niebie.
Nie 膨dam wiele,
mo瞠sz by chocia mym przyjacielem.
Ale b康 wspieraj mnie,
bo nikt Ci nie kaza mego serca wzi望.
Ja wiem, 瞠 Ty swoje innej odda貫,
mnie nie pokocha貫 bo nie umia貫.
Trudno nie 豉two jest zakocha si,
a ja akurat to dobrze wiem...


-------------- ----------------- ----------------- ------------------- -----------------



Na 軼ianie w ramce Twoje zdj璚ie, tu obok 堯磬a.
Mokra poduszka od 貫z.
Na podw鏎ku wyje pies.
P馧noc wybija, ja zasn望 nie mog.
Wci捫 my郵 o tym co by這,
czemu tak chora jest ta mi這嗆.
W piersiach dech zapar這, czuj, 瞠 nied逝go p鎩d na dno.
Oczy ju bol od 貫z, za oknem nie wyje ju pies.
To ju rano, widno na dworze.
Postanawiam si pomodli do Ciebie PANIE BO浩!
Prosz o mi這嗆 jego, tego ch這paka kt鏎ego Kocham.
Nie chc mi si nawet wsta,
nie wstan.
Poczekam, a przyjdziesz...
Doczekam tu staro軼i.


---------------- -------------------- ------------------- --------------------- --------------------



P豉ka豉 w samotno軼i,
chc帷 zapomnie o mi這軼i.
Patrzy豉 na jego zdj璚ie,
kt鏎e podarowa jej w prezencie.
Kto by pomy郵a, 瞠 ona jest smutna?
Jak zawsze chodzi豉 z u鄉iechem na ustach.
Czasami 篡 ju si nie chcia這,
Tak bardzo jej go brakowa這.
Nie widzia豉 go d逝go,
cho nie mieszka daleko.
Mo瞠 w豉郾ie to nasila這 jej t瘰knot.
Czasami gdy by豉 w domu sama,
chodzi豉 jak ob陰kana.
Zap豉kana, rozczochrana, zamy郵ona.
Takim cz這wiekiem przez niego sta豉 si ona.



------------------ ----------------------- -------------------- --------------------- ----------------



Mogli鄉y by razem.
A jednak nie chcieli鄉y.
Mogli鄉y by par przyk豉dem.
A jednak nie umieli鄉y.

Mogli鄉y wszystko.
A Ty to zaprzepa軼i貫.
Swoim zachowaniem to uczyni貫.
I mnie opu軼i貫.

Lecz nie ma czego 瘸這wa,
na pewno nie b璠 p豉ka豉.
By貫, odszed貫..
A ja zapomnia豉m!



--------------------------- --------------------- ---------------- -------------------


Wzloty i upadki,
rozczarowania i wsz璠zie swatki.
Nikt jeszcze nie odgad mej zagadki.
Mam do嗆 tej ciuciubabki.

Gdzie si nie rozejrzysz tam stare dziadki.
Gdy idziesz z faj, mordy im si nie zamykaj.
A co oni kurwa w豉snych wnuk闚 nie maj?
Powiem kr鏒ko niech spierdalaj.

Natomiast w szkole same upadki,
waksy, pa造 i fajki..
a nauczycielki staraj si zast徙i nasze matki,
a tylko potrafi przed kolesiem pokazywa majtki.

Jebane nastolatki pragn si bawi w swatki.
Na si喚 pr鏏uj po陰czy kocic z gorylem.
Nie my郵帷 o tym, 瞠 si pozabijaj za chwil.
Lecz taki ju jest ich przywilej.


--------------- ---------------- --------------- ---------------- ------------------



Teraz ju wiesz jak to jest.
Sp璠za samotnie noce i dnie.
M闚i貫, 瞠 nigdy nie b璠ziesz sam,
瞠 zawsze pod r瘯 przyjaci馧 swych masz,
a jednak 篡cie w ko嗆 Ci da這,
przyjaci馧 po ca造m 鈍iecie rozwia這.
Teraz nie masz nikogo!
Musisz samotnie chodzi w豉sn drog.
I czasami zadajesz sobie pytanie:
- Gdzie przyjaciele? Przecie by這 ich tak wiele!?
Zbyt bardzo ich ceni貫.
Za bardzo im wierzy貫,
a oni Ci olali!
Inne drogi wybrali.
Mieli軼ie wsp鏊ne plany wakacje, sylwester.
Lecz teraz b璠ziesz sam a,
Ja nie wr鏂 bo nie chc!


------------- --------------- -------------- ----------------- -------------- ------------- -------------


Zakochana by豉m w Tobie,
codziennie my郵a豉m o Twojej osobie.
M闚i貫 r闚nie 瞠 kochasz mnie,
lecz si okaza這, 瞠 myli貫 si.

Kocha貫 nadal j!
By陰 dziewczyn tw.
P豉ka豉m d逝go prawie ca造 rok.
Lecz teraz chc zrobi Ci na z這嗆.

Pojawia貫 si w mym 篡ciu kiedy chcia貫,
a p騧niej tak bez s這wa znika貫.
A ja by豉m g逝pia po nocach do Ciebie dzwoni豉m,
kiedy ona Ci rani豉.

Teraz ju nie b璠zie tak.
Nie jestem tak m軼iwa,
aby naplu Ci w twarz.
Ja chc tylko zamieni si z Tob na miejsca.

妃ia si wtedy,
kiedy Ty b璠ziesz p豉ka.
Pojawia si i znika.
Od dzi to moja jest taktyka.



--------------- ------------------- ------------------ ---------------- ------------------





My郵a豉m, 篡j dla Ciebie!
Tylko Ja jestem twym s這鎍em na niebie.
A kim by豉m naprawd?
Jedn z wielu.

Ka盥a Ci przecie kocha豉,
nie wiedzia豉, 瞠 na chwil by mia豉.
A Ty m闚i貫 p騧niej do niej "naiwniara".
A na koniec "疾gnaj ma豉".

Lecz ja wiedzia豉m, 瞠 透y nie pomog,
i 瞠 musz i嗆 inn drog.
Lecz ju nie t z Tob,
Tylko z inn osob!!!


--------------- ---------------- --------------- -------------- -------------- ---------------


Nie obchodzi mnie,
co o mnie my郵icie.
Czy mnie lubicie,
czy nienawidzicie.

Czy dla was jestem inna,
czy mo瞠 troch dziwna.
Czy jestem naiwna,
a mo瞠 dziecinna.

Czy jestem zwyk陰 lal,
czy mo瞠 myszk szar.
Czy jestem szmaciar,
a mo瞠 i blachar.

Lecz prawda jest inna,
jestem taka jaka wed逝g siebie by powinnam!!!


-------------- ----------------- ---------------- ------------- ---------------



By豉m z wami,
byli軼ie moimi kolegami.
Lecz nagle co si zmieni這,
godzina z wami by豉 zwyk陰 chwil.

Nie obchodzi這 was,
co my郵, co czuj!
Gdy co si dzia這,
s造sza豉m tylko s這wa "wsp馧czuj".

A gdzie uczucia wasze?
Co si z nimi tak naprawd sta這?
Odmienili was oni,
a mieli軼ie by zwyk陰 par!



------------- -------------- -------------- ------------- ------------- -------------- ------------


Chcia豉m biec za Tob,
lecz co mnie powstrzyma這.
Widocznie tak chcia los,
tak by musia這.

Zosta豉m z nadziej!
Z nadziej, 瞠 wr鏂isz,
瞠 nigdy ju za nic,
mnie tak po prostu nie porzucisz.

Lecz nadzieja by豉 z逝dna.
Droga do ciebie by豉 zbyt kr鏒ka,
a mo瞠 i nawet nudna.
Nie by貫 dla mnie!

S造szysz?

Ja wiem, 瞠 tak tylko udajesz, 瞠 nie,
po prawda boli Ci.
Teraz odkry豉m wady twe,
By豉m g逝pia, 瞠 kocha豉m Ci!



--------------- ------------------ ---------------- -------------- ------------------


Znowu b璠ziesz stara si zaw豉dn望 mym sercem,
lecz prawda taka Skarbie jest, 瞠 ja nie chc ju Kocha Ci nigdy wi璚ej...
Owszem p豉ka豉m,
Kocha豉m i
Cierpia豉m,
Lecz teraz ju nie chc jeste w 篡ciu mym powietrzem...


------------------ --------------------- --------------- ------------- -------------- ------------- ------------ ---------- ----------



Nie mog tutaj zosta z Tob,
cho jeste dla mnie,
wa積 osob!
Przepraszam Ci za wszystko
i dzi瘯uj za to,
瞠 stara貫 si rozpali w sercu mym,
ognisko!
Nie powiem Ci dlaczego,
od razu m闚i, 瞠 nie mam innego!
I nie my郵 sobie,
瞠 篡cie jest z貫!
Bo naprawd chcia豉m pokocha Ci!
Ale nie potrafi...


------------------ ------------------ --------------------- -------------------- ----------------- ---------------- --------------


Nie chc Ci ju widzie,
Nie chc Ci ju zna!
Nie chc Ci ogl康a,
patrze na tw twarz.
Po co 逝dzi si?
I trwa ci庵le w nadziei?
Przecie ka盥y wie,
瞠 mi璠zy nami nic ju si nie zmieni.
Ty mnie bardzo lubisz,
bynajmniej tak m闚i貫.
Ja Ci troch Kocham,
lecz czasem na chwil.
Wszystko si sko鎍zy這,
i to ju nie wr鏂i.
Nie pomo瞠 smutek,
zb璠ne Twoje 透y.
Ja pragn Ci zapomnie,
wi璚 prosz POM荅 mi!!!


Podziel się
oceń
41
12

komentarze (72) | dodaj komentarz

....

sobota, 22 marca 2008 11:42
JESTEM... zwyk陰 dziewczyn
MAM... tyle na ile zas逝篡豉m
CHCE... zawsze wiem czego chce
PRAGN... z Tob by...
KOCHAM... Mame i Tate, bratciszka, przyjaci馧 i....
玆JE... na pewno dla kogo i na z這嗆 innym
CZEKAM... na szanse mojego 篡cia
NIENAWIDZE... s這wa "nienawidze"
NIE ZNOSZE... problem闚 i k豉mstw
NAJCH邛NIEJ... spotka豉bym sie z kim
LUBI... przebywa z przyjaci馧mi
Z xTWO列I... stawiam czo豉 przeciwno軼i, chocia czasem bywa ci篹ko
Z B粌EM... sprz徠am sw鎩 pok鎩
MARZ... ale ci篹ko zrealizowa
MUSZ... chodzi do szko造
UNIKAM... niepowodze
UMIEM... zaanga穎wa si
UCIEKAM... kiedy jestem smutna
SZUKAM... idea逝
CI:LE... wydaje mi si, 瞠 rzeczywisto嗆 jest inna
ZAWSZE... co chodzi mi po g這wie
CZ邘TO... 酥i
RZADKO... k堯c si z rodzicami
CZASEM... zastanawiam si czy to wszystko ma sens?
NIGDY... nie pomaluj ca造ch w這s闚 na blond

Kim naprawd jestem? Oto jest pytanie...
Odpowiadam cicho...szeptem...przez 趾anie.
Zagubion nastolatk w 篡ciu tym,
Demonem ciemno軼i, wcieleniem z造m,
Upad造m Anio貫m, co krwi poi si,
Kobiet samotn co mi這軼i chce,
Twoim tchnieniem jak szeptem nik造m,
G逝pi dziewczyn, cz這wiekiem zwyk造m,
apogeum cierpienia i nieszcz窷ciem,
niechcianym przypadkowym pocz璚iem,
zaczarowan kr鏊ewn w lochu g喚bokim,
zu篡tym przedmiotem w 鈍iecie szerokim,
usychaj帷ym kwiatem na wspomnie 陰ce,
wampirzyc powstaj帷 gdy wschodzi s這鎍e,
cieniem ludzko軼i i pogrzeban nadziej,
nieko鎍z帷 si o zatraceniu odysej,
naiwn szmat bez szacunku i honoru,
przera瘸j帷 mar z najgorszego horroru.
Kim naprawd jestem? Kto odpowied zna?
Chyba jestem nikim...to odpowied ma


JeStEm AnIoκM...?
CzY jEsTeM dEmOnEm...?
B貚 mNiE sTwOrZy, a DiAbE Op厎A...
Wi佟 JaKa JeStEm...?
GrZeSzNa CzY 超i厎A...?
AnIo cZy DeMoN...?
PiOrUn CzY mI豃...?
GoㄠB cZy 痂IjA...?
UpI蹪 cZy CuD...?
ZdRaDlIwA cZy WiErNa...?
DoBrA cZy Z莧...?
PoCz﹀Ek CzY kOnIeC...?
SzCzYt NaD cHmUrAmI...cZy PrZePa行 BeZ dNa...?
PrZeZe MnIe U貽iEcH...a Mo疾 ㄋA...?
Wi佟 JaKa JeStEm...?
CzY kTo mNiE zNa...?


Potrafi by s這dka jak mi鏚..
i zab鎩cza jak trucizna..
Potrafi kocha..
i nienawidzi..
Potrafi by weso豉 i szalona...
ale jak trzeba jestem smutna i spokojna...
Potrafi za prawdziw przyja潯 odda 篡cie....
ale jak kto mnie zawiedzie potrafi znienawidzi...(cho nie zawsze)
Potrafi by otwarta jak ksi璕a....
a czasami zamkni皻a i tajemnicza....
Potrafi rozbawi i pocieszy......
ale jak kto mnie rani potrafi zniszczy mu 篡cie...
Potrafi cieszy si z wszystkiego.....
ale mog tez za豉ma si przez ma造 drobiazg.....
Potrafi by szczera a do b鏊u...
ale wiem kiedy nale篡 milcze...
Potrafi wys逝cha i zrozumie...
ale sama te czasem potrzebuje zrozumienia.....
Potrafi bawi si do upad貫go...
ale ucz si trudnej sztuki jak jest 篡cie, kt鏎e nie zawsze jest tak kolorowe jakby鄉y tego chcieli.

Kochaj帷a i kochana
Potrafie tylko marudzi i narzeka.
Wieczny leniuch ze s豉bym patentem.
B造szczyk, to m鎩 znak rozpoznawczy.
Uzale積iona od kilku cud闚 techniki.
Zereszt od ludzi te.
Potrafie przeklina.
Wci捫 wierze w cuda.
Bywam niezno郾a i nieprzewidywalna.
U鄉iechni皻a i... romantyczna.
W moich niebieskich oczach mo瞠sz zobaczy dusz.
Odwa積a, a zarazem wszystkiego si boj.
Jednak jaka jestem na prawd?
Trudno mnie ubra w s這wa...
:evil: Ca豉 Ja..
:evil:


 


mi豉 :]
 prawie zawSze .
 ale nie dLa wszystkiCh .
 zaS逝篡貫 .?
 pomy奸my . . .



    wreDna :]
 cz磞ciej .
 bO luBie .
 nie cHceSz si przekOna .
 uwierz . . .


      zawiStna :]
 potrafi by .
 oO tAk .
 nieraz trzeBa . . .
     

            ' nieprzyjaci茬 字oDkowym palCem pozdrawiam '
:)


 rOmantyCzna .
      uwoDziCielska .
 zmyS這wa . . .
        bO taka by luBie . .
.


      S這Dka jeStem :]
 nie wierzySz .?
 tO spR鏏uj . . .


        szAlona :]
      zwariOwana .
 na cOdzie u妃iechni燘a
:)
 oDpaㄊ ze mn nie ma貫 LOL xD
 ktO wie ten wie .
 ktO nie nieCh 瘸ㄆje . . .



      ... 瘸Dko smutNa :]
 choCia byWa .
 a je奸i ju .
  ' dobra mina dO z貫j gry ' .



    szyBko si przywi您uJe .
 niestety . . .
:(
 a tO boli .
 bo cz瘰tO si cierPi .


              ' jak pokOchaM to na zab胲 '
:]


    przyTulaNka jeStem :]
 lubie bliSko嗆 drugiej oSoby .
 ciep豉 potRzebuje .
 kOcham dotyK . . .



      uwielbiam sυdkie s勝wka .
 m荑 dO mnie tak .
      S這nkO .
;)
oj .



      dUsza tOwarzyStwa :]
 przyjacieL tO dla mnie SkarB .
 dlategO mam tylKo j
;*
                        ' razem wszystko przetrwamy ... nawet z貫 dNi ... '
 bO Cie kOcham . ?
nie wa積e cO powiesz .
 co zroBiSz .
 nie wa積e ...
 czy jeStem z豉 czy nie .
    zawsze
 i niC tegO nie zmieni .
 du皋 przesz造鄉y .
 i mOge powiedzie w prOst .
      niC naS nie sK逝Ci .




        fliRciaRa jeStem :]
 nO c蚇 .
 kweStia przyzwyczajeNia .


$potka豉m dz!$!aj m!這$.
- ! co C! pow!edz!a豉 ?
- Przepra$za豉... 疾 n!e um!e trwa do ko鎍a...
- P豉ka豉 ?
- P豉ka豉... Bo cz$to ran!...
- Krzycza豉 ?
- Krzycza豉... 疾 ludz!e n!e zaw$ze traktuj j powa積!e...
- $m!a豉 $! ?
- $m!a豉... Bo um!e z $!eb!e kpi...
- 畝這wa豉 ?
- 畝這wa豉... 疾 n!e zaw$ze je$t p!瘯na...
- By豉 z豉 ?
- Z這$c!豉 $!... 疾 cza$em w n! w徠p!my...
- C!e$zy豉 $! ?
- C!e$zy豉... 疾 jej tak cz$to $zukamy...
- Co C! je$zcze pow!edz!a豉 ?
- Pow!edz!a豉... 疾 n!e je$t dla mn!e...    
Schwytam te chwile kt鏎e nam zosta造;
dni i godziny, mo瞠 nawet lata,
zanim w pancerzu z samotno軼i ca造m
z mask na twarzy staniesz wobec 鈍iata.
Zapisze ka盥y u鄉iech, ka盥e drgnienie,
mimik twarzy, p鏦i jeszcze 篡wa,
aby to jedno zachowa wspomnienie
nim nieprzyjaciel zbierze hojne 積iwa.
Kilka potyczek wygram jeszcze mo瞠,
chwil ciep造ch, jasnych, dni niezapomnianych,
aby na ko鎍u przegra z wol Bo膨
to jedno 篡cie o kt鏎e dzi gramy.
A jednak dla mnie te co pozostanie,
diament w popiele, by gdy wznios g這w
z lazuru nieba zn闚 patrzy造 na mnie
matczyne oczy, jasne i fio趾owe.



            Mi這嗆 jest jak narkotyk.         
Na pocz徠ku odczuwasz eufori .
poddajesz si璚a趾owicie nowemu uczuciu .
A nast瘼nego dnia chcesz wi璚ej ...
I cho熝eszcze nie wpad貫 w na堯g .
to jednak poczu貫 ju jej smak iwierzysz, 瞠 b璠ziesz m鏬 nad ni panowa.
My郵isz o ukochanej osobieprzez dwie minuty .
a zapominasz o niej na trzy godziny.
Ale z wolnaprzyzwyczajasz si do niej i stajesz si ca趾owicie zale積y.
Wtedymy郵isz o niej przez trzy godziny .
a zapominasz na dwie minuty.
Gdy niema jej w pobli簑 - czujesz to samo .
co narkomani, kiedy nie mog zdoby熡arkotyku.
Oni kradn i poni瘸j si .
 by za wszelk cen dosta to,czego tak bardzo im brak.
A Ty jeste gotowy na wszystko, by zdoby熤i這嗆 ... ??


A teraz historia...

Ona - ci庵le u鄉iechni皻a, roztrzepana, szalona.
Mia豉 pe軟o pomys堯w na ka盥y dzie, na ka盥y wiecz鏎.
To zawsze ona rozrusza豉 ka盥 imprez, nawet t najs豉bsz i nudn.
Mia豉 wielu przyjaci馧. Kocha豉 ich z ca貫go serca.
Potrafi豉nie spa ca陰 noc, s逝chaj帷 w s逝chawce, jak jej najlepszaprzyjaci馧ka opowiada o najcudowniejszej randce, jak kiedykolwiekprze篡豉.
Szczup豉 blondynka, du瞠 niebieskie oczy...
Czasami wygl康a豉 jak anio.
Na ulicy ka盥y ch這pak si za ni obejrza.
U鄉iecha豉 si i sz豉 dalej.
Dla niej wygl康 nie mia znaczenia.
Piel璕nowa豉 to, co w 鈔odku.
A "tu" te by豉 anio貫m.
Pomocna, uczynna.
Okaz energii.
Ona...
...Karolina.




On uwielbia imprezy, dziewczyny, alkohol i szybk jazd.
Nauka sz豉 mu ci篹ko, ale by ch這pakiem bystrym i inteligentnym.
Wianuszekdziewczyn otacza go ju pod koniec gimnazjum, a gdy poszed do liceum,zmienia dziewczyny jak skarpetki. W miesi帷u mia kilka.
Bawi si nimi.
Ka盥y to m闚i i wiedzia.
Jednakmimo to mia wielu przyjaci馧, kt鏎zy nie pochwalali jego zachowania,ale wiedzieli, 瞠 to przecie jego 篡cie. Trudno by這 mu si oprze.
Wysoki, wysportowany, ciemny blondyn.
Niebieskie oczy i s這dki u鄉iech przyci庵a造 ka盥 dziewczyn.
Kumpleuwielbiali w nim to, 瞠 kocha dobr zabaw i wiedzieli, 瞠 zawsze mog康o niego przyj嗆, gdy rzuci豉 ich laska. By lojalny wobec przyjaci馧.
Nigdy nie odbi dziewczyny swojego kumpla.
Nie potrafi...
Nawet, gdy ona chcia豉, on odmawia, krzycz帷 na ni, co sobie wyobra瘸, zdradzaj帷 jego przyjaciela.
On...
 ...Mateusz.


Jak si poznali?
Mateusza wyrzucili z liceum, w kt鏎ym obecnie si uczy.
Przenie郵i go do klasy, w kt鏎ej by豉 Karolina.
Dziewczyna pami皻a ten dzie, gdy Mateusz wszed do sali.
Ka盥a z jej kole瘸nek od razu poprawi豉 w這sy i u鄉iechn窸a si najs這dziej, jak potrafi豉.
On z niewinnym u鄉ieszkiem usiad za Karolin.
Ju wiedzia, kt鏎 dziewczyn "zaliczy" jako pierwsz.
Zawsze mia sw鎩 plan.
Podszed do Karoliny na d逝giej przerwie.
Poprawi koszul i wyszczerzy l郾i帷e z瑿y.
Przedstawi si i poca這wa j w d這.
Ka盥a dziewczyna patrzy豉 na t scen z zazdro軼i w oczach.
Rozmawiali o jego poprzedniej szkole, o tej...
By mi造 i czaruj帷y.
Potrafi urzec dziewczyn w 20 minut.
Weszli razem do klasy, usiedli razem w 豉wce.
Tak by這 przez najbli窺zy tydzie, a Mateusz poprosi Karolin, aby si z nim um闚i豉.
Nie zgodzi豉 si.
Odesz豉, pozostawiaj帷 Mateusza ot瘼ia貫go, wpatruj帷ego si w jej posta odchodz帷 powolnym krokiem.
Nie podda si.
Jeszcze 瘸dna dziewczyna mu nie odm闚i豉.
Wiedzia, 瞠 wreszcie dojdzie do ich randki.
Nie myli si.
Kr捫y ko這 Karoliny 2 tygodnie, a wreszcie dziewczyna zgodzi豉 si spotka.



Sp璠zili bardzo mi這 czas.
Poszli na soczek, p騧niej do parku.
Rozmawiali o wszystkim i o niczym.
Zar闚no o wa積ych sprawach, jak i o tych b豉hych.
Czuli si przy sobie bardzo swobodnie.
Odprowadzi j do domu, poca這wa.
Pragn掖 tego.
Nie dlatego, 瞠by j "zaliczy", ale 瞠by po prostu dotkn望 jej l郾i帷ych ust.
Odda豉 poca逝nek.
By kr鏒ki, ale na pewno na d逝go zapami皻any.



Mateusz nie wiedzia, co si dzieje.
Sp璠za z ni ka盥y dzie, ka盥 woln chwil.
Czu si przy niej tak b這go.
Pragn掖 dotyka jej w這s闚, ca這wa usta, czu jej obecno嗆 i zapach.
Pomy郵a to pierwszy raz, gdy siedzia z kumplami na piwie i ona wesz豉 z kole瘸nkami.
Takie niespodziewane spotkanie, w og鏊e si nie umawiali.
Wtedy, patrz帷 na ni, jak ta鎍zy i rusza biodrami,
pomy郵a: "O nie! To nie mo磧iwe.
To nie mo瞠 by prawda.
Ja j naprawd kocham...
...Kocham".
Pokocha j.
Pokocha jej s這wa, oczy, czyny.
Chcia by z ni na zawsze.
Na zawsze...
-Ty kochasz Karolin? Kochasz J? - us造sza od swojej najlepszejprzyjaci馧ki, gdy powiedzia, co tak naprawd czuje. Marta -przyjaci馧ka od lat.
Nigdy nie popatrzy豉 na niego, jak na obiekt westchnie, tak samo by這 z nim.
Znali swoje s豉bo軼i, swoje mocne strony, ka盥y grzech i ka盥e marzenie.
A teraz Marta nie dowierza豉 w豉snym uszom.
Mateusz si zakocha! Casanova, jakich ma這, kocha naprawd.
- Powiedz jej to - poradzi豉 mu Marta.
- O nie. Tego nie zrobi. Nie wiem, czy ona mnie...
- podpar policzek r瘯 i dalej kartkowa zeszyt od biologii.
Marta usiad豉 obok i opar豉 si o jego rami.
- Mateusz, nie przejmuj si. Co wymy郵imy...
Powiesz jej, nawet gdyby nie by pewien jej uczu, wa積e, 瞠 b璠zie wiedzie, 瞠 j kochasz.
A ja wiem, 瞠 to prawdziwa mi這嗆, jeszcze nigdy nie powiedzia貫 o 瘸dnej dziewczynie, 瞠 j kochasz.
W pewnym momencie zadzwoni telefon.
Mateusz si璕n掖 do kieszeni po kom鏎k i odczyta sms-a: J
estem w barze.
Wpadnij.
Musz Ci co powiedzie.
To wa積e.
Karolina".



Pojawi si po 10 minutach.
Poca這wa j delikatnie w policzek i usiad naprzeciw niej.
- Co si sta這? - spyta naprawd przej皻y.
Martwi si, 瞠 co si sta這.
Karolina siedzia豉 smutna i zamy郵ona, a w pewnej chwili rozp豉ka豉 si, zanios豉 si strasznym p豉czem.
Mateusz wyprowadzi j z baru.
Poszli usi捷 na ich ulubion 豉wk do pobliskiego parku.
Przytuli j.
Ona wtuli豉 si w niego i zacz窸a szlocha.
Nie wiedzia, co si dzieje, co ma zrobi.
M闚i, aby si uspokoi豉, 瞠by mu powiedzia豉, co si sta這, a ona jeszcze bardziej p豉ka豉.
W ko鎍u usiad豉 i powiedzia豉 to w tak normalny, prosty spos鏏, jakby czyta豉 ksi捫k:
- Jestem chora. Wczoraj by造 ostatnie badania.
Mam raka m霩gu.
Lekarze daj mi ma貫 szanse na prze篡cie.
Chemioterapia? chemioterapia chyba nic nie da...
Podnios豉 wzrok.
Mateusz sta, patrzy si w jej cudownie niebieskie oczy i p豉ka.
Pierwszy raz.
Ona ci庵n窸a:
- Tak bardzo si ciesz, 瞠 ci pozna豉m.
Chocia wiem, 瞠 jestem kolejn twoj zdobycz...
Ale si ciesz.
Jeste takim warto軼iowym ch這pakiem.
Tak bardzo...
Tak bardzo Ci pokocha豉m.
Wtuli豉 si w niego.
Przytuli j tak bardzo mocno, jakby ostatni raz trzyma j w ramionach.
Stali tak chwil.
Odgarn掖 jej w這sy i wyszepta:
- Skarbie, ja te Ci kocham.
Naprawd Ci kocham.
Z ca貫go mojego serca.
Tylko Ciebie.
Zawsze Ciebie.
Musisz 篡.
Musisz.
Rozumiesz?
- Jak to? Co? Kiedy? Ale... Tak.
Przyjad.



Mateusz rzuci telefonem o 軼ian.
Osun掖 si na ziemi, przykry twarz d這闓i i zacz掖 p豉ka.
Jego mama wesz豉 do kuchni.
Ukucn窸a przy nim, a on wyrzuci z siebie potok s堯w, 趾aj帷 przy tym jak ma貫 dziecko.
- Umar豉. M鎩 skarb.
Lekarze dali jej rok, min窸y 3 miesi帷e.
Umar豉.
A mnie przy niej nie by這...
Mama przytuli豉 go, chocia wiedzia豉, 瞠 to i tak nie pomo瞠.



- Mateusz?
Mo瞠sz przeczyta ostatni list Karoliny?
- zapyta豉 go mama dziewczyny.
- Tak.
Przeczytam.
By這 tyle ludzi.
Wszyscy p豉kali.
Jej cia這 by這 u這穎ne w bia貫j trumnie.
W niebieskiej sukience i w delikatnych loczkach wygl康a豉 jak ma造 anio.
By豉 anio貫m. Ka盥y by tego pewien.
Mateusz stan掖 przy trumnie.
Wyci庵n掖 pogniecion kartk i zacz掖 czyta.
"Kochani!
Jestem taka s豉ba.
Wybaczcie, 瞠 Was opuszczam.
Moje cia這, chocia dusza...
Dusza zawsze b璠zie z Wami.
Mamo, Tato...
dzi瘯uje Wam za ci庵陰 opiek i cierpliwo嗆...
to dzi瘯i Wam zobaczy豉m po raz pierwszy s這鎍e...
to dzi瘯i Wam jestem.
Przyjaciele...
kocham Was, wiecie, prawda?
Ale chc wam to teraz powiedzie, przez Mateusza.
Kocham Was.
Zawsze b璠 Was kocha.
To wy dawali軼ie mi te chwile szcz窷cia.
Dzi瘯uj.
Mateusz, skarbie, tak ci篹ko mi pisa do Ciebie.
Kocham Ci.
Kocham Ci czyst mi這軼i.
Zawsze tak b璠zie.
Pami皻aj.
B璠 Twoim Anio貫m Str騜em.
Zawsze b璠 przy Tobie.
Gdy b璠zie Ci 幢e wznie嗆 oczy ku g鏎ze, ja b璠 siedzie na kt鏎ej z gwiazd.
Naszych gwiazd....
B璠 na Ciebie tutaj czeka.
A kiedy zn闚 zata鎍zymy razem...
Mamo, niech list przeczyta Mateusz.
Tylko on pewnie si teraz trzyma.
Skarbie, pomagaj moim rodzicom.
Oni potrzebuj teraz mnie, ale Ty jeste cz窷ci mnie.
Pami皻ajcie wszyscy o tym...
Dzi瘯uj.
Karolina.




Zgni鏒 kartk w d這niach.
Zacz掖 p豉ka...
- Skarbie, spotkamy si.
Obiecuj Ci najwspanialszy taniec...
Powiedzia, dotykaj帷 policzka dziewczyny.
Ka盥y podchodzi do trumny...
...Mateusz odszed na bok.
Usiad na 豉wce, wyj掖 kartk, napisa co.




       Pod豉, z豉 i wredna...
Czuje mocno, szybko i bez zb璠nych pyta...
                                    Potrafie rani jak nikt...
           Potrafie uszcz窷liwia jak nikt...
Je郵i potrafie kocha to nienawidzie tym bardziej...
                       Nie potrzebuje lito軼i...!
                                  Potrzebuje szacunku...!
  Zas逝guje na niego...
          Nigdy mnie nie zrozumiesz, wi璚 nawet nie pr鏏uj...
                                                 Nie potrzebuje zrozumienia, potrzebuje akceptacji...



Ne jestem 瘸dn "pieprzon ksi捫niczk" ani "s這dk ksi篹niczk"
Jestem sob...Ne tylko imieniem i nazwiskiem, ale osob..
砰cie nie jedno mi pokaza這 i nie jedno jeszcze poka瞠
妃iesz mnie teorie ludzi, kt鏎zy nie wiedz帷 wiele o prawdziwym 篡ciu, zamkni璚i w
swoich bajkowych domkach z egzotycznych materia堯w, uwa瘸j 瞠 wiedz wszystko...Oraz tzw. niegrzeczne dziewczynki, kt鏎e "na maxa imprezuj" a tak naprawde nie maj o tym poj璚ia...!
Nikt nie wie tak naprawde, jak powinno wygl康a 篡cie, bo jeszcze nikt nie prze篡 go
tak jak powinien.

篡cie jest jak bitwa nieko鎍z帷a si gonitwa, ostre jak brzytwa pomaga mi modlitwa.!



Podziel się
oceń
18
2

komentarze (64) | dodaj komentarz

smuta郾e i nie smuta郾e:)

sobota, 22 marca 2008 11:20
Nie obchodz mnie plotki !!!
Wi璚 plotkuj !!!
Opluj !!!
Zbesztaj Kotku !!!
Ja i tak b璠e si 鄉iala !!!
M闚isz o mnie ???
M闚 do mnie !!!
Inne zdania si nie licz !!!
Nie s逝cham ludzi, kt鏎zy s g逝si, chocia s造sz
:]

Staram Si Nie Biec Przez 砰cie ...
Staram Si 砰 W Zgodzie Ze Swoimi Zasadami...
Staram Si Widzie Wi璚ej Ni Widz Oczy...
Staram Si Patrze Na Cierpienia Ludzi Nie Zamykaj帷 Si Na Nich...
Staram Si Nie Przeoczy Swojego Szcz窷cia...
Niestety Jestem Tylko Cz這wiekiem, Kt鏎y Pope軟ia B喚dy i Nie Zawsze Widzi Powody Do Rado軼i...


To, 瞠 p豉cz czasem nie znaczy, 瞠 jestem s豉ba!
To, 瞠 nie zawsze u鄉iecham si nie znaczy, 瞠 nie jestem szcz窷liwa!
To, 瞠 cz瘰to marz nie znaczy, 瞠 nie patrz realnie!
To, 瞠 kocham za mocno nie znaczy, 瞠 mo積a mnie rani!
To, 瞠 nienawidz nie znaczy, 瞠 jestem zepsuta!
To, 瞠 czasem milcz nie znaczy, 瞠 nie wiem co powiedzie!
To, 瞠 nie wiem co robi nie znaczy, 瞠 nie wiem jak 篡!

Bywam.........
s這dka jak mi鏚,
ch這dna jak l鏚,
zal瘯niona...
篡ciem wystraszona,
nierealna...
jakby zakr璚ona :zakrecony:
z豉... :zly:
robi帷a na przek鏎,
nieobecna ju kolejny wiecz鏎,
apetyczna jak truskawki z szampanem, :
po膨dana wieczorem lub nad ranem,
spontaniczna...
nieokie透nana,
dusz i cia貫m oddana,
znienawidzona lub uwielbiona,
kochaj帷a bez opami皻ania.... :zakochany:
spragniona mi這snego wyznania..
szcz窷liwa lub smutna.. :smutny:
zmartwiona...
Tob lub sob zm璚zona...
--->>>>lub jestem wymy郵ona
:zakrecony::zly::zakochany::smutny:;*;*

Je郵i mnie nie znasz - nie pr鏏uj ocenia,
Przez twoje ploty nie b璠 si zmienia,
Wi璚 zastan闚 si, zanim pu軼isz kolejn z plot
Czy da ci to jaki wzlot?
A mo瞠 dowarto軼iuje?
Jak tak - to naprawd ci gratuluj,
疾 nie masz wyrzut闚 sumienia,
Z pr鏏y niszczenia cudzego imienia.
Fakt - pokazuje to twoje prawdziwe oblicze,
A iloraz twej inteligencji na palcach jednej r瘯i wylicze.


" Idzie cichutko ulicami, robi帷 zmys這wy ha豉s swoimi szpilkami...
Za ostra, Za dobra dla Ciebie kotku...
Obejd si ze smakiem..
Nie ka盥y mo瞠 J mie...
Wi璚 mo瞠sz J tylko chcie ."



Nie m闚 '' Kocham Ci'', je郵i Ci na mnie nie zale篡... :(
Nie m闚 "Jeste Najwa積iejsza", je郵i jest inna...
:(
Nie m闚 o uczuciach, je郵i one nie istniej...
:(
Nie m闚 ze co b璠zie, je郵i nie masz zamiaru zacz望...
:(
Nigdy nie patrz w moje oczy, je郵i wszystko co robisz jest k豉mstwem...
:(
Nie sk豉daj obietnic, je郵i wiesz, ze nie mo瞠sz ich dotrzyma...
:(
Nigdy nie bierz mnie za r瘯, je郵i masz mi z豉ma serce...
:(
Nie ra, to tak boli...
:(
Nie m闚 'Witaj', je郵i tak naprawd my郵isz 'Zegnaj'....
:(

Podziel się
oceń
57
15

komentarze (13) | dodaj komentarz

鈔oda, 23 kwietnia 2014

Licznik odwiedzin:  500 400  

Kalendarz

« kwiecie »
pn wt cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Archiwum

O moim bloogu

smutne wiersze o mi這軼i i rozstaniu:(

G這suj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 500400

Lubi to

Wi璚ej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl